poniedziałek, 16 lipca 2018

Kiermaszowo na 45 Jarmarku Wdzydzkim

Ostatnio niewiele mnie tu było, co nie znaczy, że poległam na moim kreatywnym poletku, a najzwyczajniej w świecie tworzyłam i tworzyłam, byleby się wyrobić... :)
Odczuł to mój Mąż, który dosłownie przejął stery przy garach i sprzątaniu, za co Mu serdecznie dziękuję! Odczuły to też Dzieci, które jedno szczęście były cierpliwe mimo mojego zmęczenia :* Odczuła to bardzo moja Rodzinka (oj,  Siostrzyczki nie wsparłam w ciężkim okresie przeprowadzki, a Tacie podrzuciłam wnuka ;)) i znajomi, a nawet kochane kobietki z KTM, do których rzadziej się odzywałam.
Wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie, tym bardziej, że ten etap budził we mnie sporo obaw i wielką tremę!
A co takiego się działo?
Otóż, w tym roku zebrałam się na odwagę i po raz pierwszy rozstawiłam moje manele gdziekolwiek, a - za namową mojej przyjaciółki padło na 45 Jarmark Wdzydzki, gdzie co roku zbierają się rzesze rękodzielników! 
Nie przesadzam  tam naprawdę cuda można znaleźć! 
Jak podsumował mój Mąż: nawet ten, który nie wie, czego szuka, tam z pewnością to znajdzie :D

A i tym razem znalazły się tam też moje małe twory, nieco z mixmedia, nieco z decoupage i nie tylko :)

Całość prezentowała się tak...




Jakże cieszyłam się, że w końcu miałam motor do stworzenia wymarzonych stolików z walizek PRL i - przede wszystkim - dokonałam pierwszego starcia z moim manekinem krawieckim, który tak długo straszył styropianem. ;)

Z czasem, z pewnością bliżej pokażę Wam większość z wystawionych prac, poza tymi, które znalazły właścicieli, zanim zabrałam się za sesję z aparatem.

Wśród nich prosty notesik w męskich klimatach, który nie doczekał się bardziej profi foteczek...






Ponieważ notes miał strony w linie, będzie towarzyszem szkolnych przygód - zapewne podróży po epokach literackich ;) Mam nadzieję, że przyjmie do swej treści jedynie piąteczki ;) Powodzenia!

Teraz lecę odpocząć ;) zasnąć przed północą... mmmmarzenie!

A notesik wysyłam do art piaskownicy na męskie wyzwanie
http://art-piaskownica.blogspot.com/2018/06/temat-dla-mezczyzny-sponsorowane.html 


Pozdrawiam cieplutko :)



poniedziałek, 18 czerwca 2018

truskawkowa karteczka na Dzień Taty

Nic dodać, nic ująć, tym razem to nie moja praca, a mojej kochanej pięciolatki :D 
Niemal samodzielnie wykonała truskawkową karteczkę na Dzień Taty,
podstawą była gotowa baza (bo jak nie skorzystać z zapasów mamy :)), 
wszystkie elementy wycięte z kolorowego papieru technicznego,
a truskaweczki to odciski paluszków ;) 


















Praca Dominiki wędruje do KTM

z zaproszeniem dorosłych i dzieci do wspólnej zabawy!

http://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2018/06/czerwiec-zrobione-z-mama-truskawki.html


do D.I.Y. na wyzwanie 'LAURKA'
http://diytozts.blogspot.com/2018/06/zrobione-z-dziecmi-laurka.html


Podziękowanie dla nauczyciela - bombonierka

Lada chwila koniec roku szkolnego i początek wakacji, 
pamiętacie, jak kiedyś czekało się na ten dzień? 
Nie ukrywam, że nieco mniej radochy przynosi mi teraz planowanie czasu wolnego Dzieciaków ;)
Tak, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,
(choć bardzo cieszę się, że Dzieci złapią dzięki temu trochę luzu, zabawy, radości ;)).

Zakończenie roku to również czas podziękowania Nauczycielom i Wychowawcom,
właśnie z tej okazji powstało u mnie kilka pogodnych prac,
w tym kolorowa, w ciepłych barwach bombonierka.


Bombonierka wykonana z pudełeczka z łuby - wypełniona cukierkami, 
z transferem z podziękowaniem na wewnętrznej stronie wieczka
stanowi dobrą alternatywę dla innych - komercyjnych upominków dla nauczyciela
(może jeszcze przez długi czas przywoływać 'słodkie' wspomnienia :))!






Moją pozytywną bombonierkę wysyłam na Nie-kartkowe wyzwanie :)


https://niekartkowo.blogspot.com/2018/06/wyzwanie-62018-koniec-roku-szkolnegoend.html


Pozdrawiem sedecznie!

sobota, 16 czerwca 2018

Mamo, sadzę drzwko leszczynkowe, czyli wyzwanie wiosenne KTM cz.3

Mamo, sadzę drzewko leszczynkowe - stwierdziła dziś moja córcia :)
Miło było patrzeć jak organizuje sobie ziemię, wykopując jej troszkę spod jabłonki i starannie uklepuje w małej doniczne :D


Wszystko za sprawą małego ogródka, jaki tworzy obok swojej nowej bazy na naszym RODOS.


Na specjalne życzenie małej fanki piłki nożnej, baza zyskała też flagę w barwach narodowych :)
A że dzieci mam dwoje i każde aż rwie się do budowania, to wkrótce będą jeszcze dwie nowe bazy - oczywiście z palet, tak więc żegnam się już z recyklingowymi kwietnikami;)

Nasze wiosenne wyzwanie KTM motywuje i inspiruje, choć  w rzeczywistości nie wyszukuję na naszej wiosennej liście nowych zadań, po prostu cieszę się tym czasem i staram się zauważać małe cuda natury :)











wszyscy czekamy na nasze plony :)







Mniam! Tak, zajadanie tych pyszności to jedna z nagród posiadania RODOS, ;)
a -od kiedy znaleźliśmy na strychu domu rodzinnego- zabytkowy i już dość sfatygowany prodiż, cieszymy się na działce smakiem świeżych ciast z owocami i  rabarbarem.





:)

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do wspólnej zabawy!